GITARA | ŚPIEWNIK W .DOC | LINKI MUZYCZNE
Bóg, wiara, religia, księża i tematy pokrewne. Parę rzeczy, które powinien wiedzieć wierzący, niewierzący i tacy pośredni.

Chwyty gitarowe



.

Do góry...

Najprostszy sposób strojenia gitary

1. Dźwięk struny wiolinowej E (ta najciensza :) przyciśniętej przy progu V musi być adekwatny do dźwięku A kamertonu*
2. Struna H (kolejna) przyciśnięta na progu V ma wydawać dźwięk równoważny z dźwiękiem pustej struny E.
3. Struna G na IV progu - dźwięk równoważny pustej H.
4. struna D na V progu - dźwięk równoważny pustej G.
5. struna A na V progu - dźwięk równoważny pustej D.
6. struna E na V progu - dźwięk równoważny pustej A.
*przy braku kamertonu dźwięk E (pusta wiolinowa struna E) można skorzystać z telefonu: ciągły sygnał w słuchawce to podobno właśnie dźwięk E.
Gdy mamy wzorcowe E, (zamiast A) wtedy dostrajamy pustą strunę do tego właśnie dźwięku. Kolejne struny - według instrukcji.



Elementarne informacje na temat gitary i gry na niej

DEFINICJA
    wg encyklopedii z roku 1974 /wraz z przypisami/:
Gitara - [słowo pochodzenia hiszpańskiego, greckiego] jest to instrument muzyczny z grupy chordofonów szarpanych typu lutniowego (zaznaczmy, że jeżeli ktoś nie ma pojęcia o co chodzi, to nie eliminuje go z nauki gry na gitarze - przypomina autor).
Ma 6 strun strojonych najczęściej wg dźwięków: E, A, d g, h, e1. Szarpane palcami, rzadziej plektronem (zakładam, że chodzi o piórko).
W Europie pojawiła się w średniowieczu, szczególną popularność zdobyła w XVIII i XIX wieku. Obecnie używana w zespołach rozrywkowych, często zastępowana gitarą elektryczną, wyposażoną w przetwornik elektromagnetyczny.

Wróćmy na ziemię...

TRZYMANIE GITARY
    Gitarę opiera się na lewym kolanie (czy może raczej udzie). Lewa ręka trzyma gryf, prawą kładzie się na dolnej części pudła i lekko przyciska się je do siebie przedramieniem. Wg niektórych szkół ramię i przedramię prawej ręki powinno tworzyć kąt prosty. By utrzymać gitarę na odpowiedniej wysokości lewą nogę stawia się na podnóżku, a w razie jego braku - nakłada lewą nogę na prawą.
Niektóre osoby leworęczne trzymają gitary dokładnie odwrotnie, jednak w tym przypadku zazwyczaj (zawsze?) struny zakłada się również odwrotnie w stosunku do ułożenia standardowego (E wiolinowe zamienia się miejscam z E basowym, A z H, D z G).

BUDOWA GITARY
    Gitara to pudło rezonansowe, gryf i główka (tam gdzie się gitarę stroi). Elementy, które można jeszcze wymienić to: śrubka (do strojenia), siodełko (przejście z gryfu na główkę), próg, otwór rezonansowe (ta duża dziura w gitarze), wierzch (to drewniane w czym jest wycięta ww dziura), podstawek (ten niby próg naciągający struny od po stronie pudła rezonansowego), strunnik (przytrzymuje struny też od tej strony), bok gitary.

STRUNY
    Gitara faktycznie ma 6 strun, które są nazywają się tak, jak dźwięk z nich wydobywany. Po kolei od cienkiej strony: E H G (są to struny wiolinowe) D A E (struny basowe). Im cieńsza struna, tym wydobywa wyższy dźwięk (chyba, że gitara jest kompletnie rozstrojona...).
Aby podwyższyć dźwięk wydobywany przez każdą ze strun należy "skrócić" jej długość.
(zgodnie z fizyką: im wyższy dźwięk, tym wyższa częstotliwość drgań. Gdy coś jest mniejsze oznacza to, że drga szybciej /np. krótkie wahadło w zegarze/).
Tak więc dźwięk struny można tylko podwyższyć przez skracanie odcinka, na którym może drgać. Praktyczny wniosek jest taki, że strunę naciska się w najwyżej w jednym miejscu - przez gitarę "brana pod uwagę" będzie i tak najkrótsza dopuszczona przez nas długość struny.
Kończąc ten zupełnie zbyteczny wstęp: trzeba nacisnąć strunę na którymś progu. Naciska się naturalnie tą strunę, którą się szarpie...

PROGI I AKORDY
    Takie metalowe poprzeczne cóś, czego jest dużo i przebiega poprzek gryfu gitary - to są progi. Numeruje się je od 1 do ... (czy ktoś kiedyś liczył ile gitara ma progów?). W każdym razie progi oznaczane są zawsze przez kolejne cyfry alfabetu rzymskiego. Zazwyczaj pierwszym etapem gry jest opanowanie umiejętności czytania chwytów gitarowych, choćby w moim śpiewniku.
Każde naciśnięciu na którąś strunę i jej pociągnięcie to jedna nuta. Można grać na gitarze przez granie poszczególnych dźwięków. Zwyczajowo jednak na gitarze zaczyna grać się akordy. Akord to zagranie kilku dźwięków jednocześnie.
Np. (patrz rysunek powyżej, z podstawowymi chwytami) akord C. Nie należy jednak mylić dźwięku C (nuta) z akordem C. Aby nie mylić jednego z drugim akord C opisywany jest fachowo jako C-dur. Jednak zapis zazwyczaj się upraszcza i zamiast pisania C-dur pisze się samo C.
Struny: struna A nazywa się A dlatego, że bez naciskania jakiegokolwiek dźwięku wydaje (poprawnie nastrojona) dźwięk A. Żeby uzyskać chwyt A należy podociskać kilka strun.

"DZIWNE" OZNACZENIA
    W zapisie chwytów można spotkać się nie tylko z "C", ale również z "c" (małe). Dla odmiany takie "małe c" fachowo zapisuje się jako "c-mol".
Dodatkowo dochodzą chwyty z różnymi rodzajami cyferek. Np. 2, 4, 7... lub końcówkami "-is" np. Cis, Dis, Fis... Jedyne co mogę o nich powiedzieć to to, że trzeba się ich nauczyć, gdy występują w piosence, którą chcemy zagrać. Naturalnie nie ma sensu uczyć się wszystkich chwytów. Każdy może sobie zmodyfikować chwyt i nazwać go po swojemu, choć występujące oznaczenia (cyferki) zapewne coś mądrego oznaczają. Spotkać się można również z chwytami oznaczonymi "*" (gwiazdką) czy jeszcze jakoś inaczej. Oznacza to tylko tyle, że ktoś wymyślił jakiś chwyt adekwatny do tego, co chciałby usłyszeć.
Jeszcze jedna uwaga na temat oznaczenia chwytów: ten sam chwyt można zagrać często w na różne sposoby, tak samo jak spotkałem się z różnym oznaczeniami tych samych chwytów. Jak to się dzieje? Chwyt to zbiór dźwięków. Jednak każdy dźwięk na gitarze można zagrać na kilka sposobów. A różnica w oznaczeniach? Analogię można odnieść do np. pianina. C# (C z krzyżykiem) to jest dźwięk C podniesiony o pół tonu, natomiast Db (D z bemolem) to dźwięk obniżony o pół tonu. W efekcie jest to jeden i ten sam dźwięk. W gitarze jest to wszystko bardziej złożone, bo gra się na kilku strunach jednocześnie.
W większości wypadków najlepiej jest stosować to, co już wymyślono do tej pory, chyba, że jesteś muzykiem lub masz bardzo dobry słuch muzyczny, ale pewnie wtedy nie czytałbyś tych wskazówek.

KORZYSTANIE Z CHWYTÓW
    W opisach chwytów (rysunek na górze tej strony), zazwyczaj nie jest napisane która strona jest która i który próg ma który numer. Domyślnie na tych rysuneczkach struna którą rysuje się na górze to struna wiolinowa E (ta cienka). Kolejne struny od góry to HGDA i E (basowe). Czyli jest to widok gryfu takiego, jaki widzi osoba poprawnie trzymająca gitarę. Złap poprawnie gitarę i sam zobacz.
Tak, jak zazwyczaj nie opisuje się oznaczenia strun, tak samo nie oznacza się numerów progów. Domyślnie poglądowe rysuneczki każdego z chwytów zaczynają się od progu zerowego (wtedy, gdy nic się nie naciska, struna opiera się opiera się sama na progu zerowym). Przy większości chwytów na rysunku (np. C,D,E) widać po lewej stronie taką grubą kreskę. To właśnie jest próg zerowy. Dopiero w przypadku, gdy niecelowe byłoby rysowanie całego gryfu (po co rysować go od progu 0, gdy naciskamy struny np. na VI, VII i VII ?) progi oznaczane są cyframi (nie ma wtedy po lewej stronie tej grubej kreski).
Przykładowo: chwyt C (dźwięk C-dur) chwyta się następująco: pierwszy próg struna H, drugi próg struna D, trzeci próg struna A.
Jeżeli ktoś chciałby mieć pełne oznaczenie chwytów może sobie przepisać przy każdym chwycie to, co jest na rysunku dotyczącym strojenia gitary. Tylko po co?

GDZIE TO W KOŃCU NACISKAĆ?
    Próg dla ścisłości to ten metalowy pasek. Gdy naciskamy na próg np. pierwszy to nie naciskamy na ten metalowy kawałek, tylko kawałek dalej (możliwie jak najmniejszy) od strony pudła rezonansowego. Zazwyczaj dobrze jest to widoczne na opisywanych chwytach. Gdy palce się nie mieszczą (mamy je blisko siebie, np. w chwycie A-dur) to jest możliwe oczywiście złapanie strun na całej szerokości pomiędzy progami. Np. łapiąc strunę "na" progu II naciskamy ją fizycznie gdzieś między progiem II a I. Jednak w miarę możliwości należy trzymać się blisko progu II.
Struny, które należy naciskać są oznaczone przez czarne kropki (kulki). W niektórych chwytach naciska się dwie struny, w innych wszystkie sześć. Uderzając w struny można bić we wszystkie struny, niezależnie od tego, czy są naciśnięte, czy też nie. Wyjątkiem może być moment, w którym w opisywanym i granym chwycie któraś struna będzie przekreślona lub (w innych systemach zapisu) oznaczona białą kulką. Wtedy tą strunę nie należy szarpać, bo psuje to cały akord.

CHWYTY BAROWE
    Po obserwacji zapisu niektórych chwytów można stwierdzić, że "tego się nie da złapać...", szczególnie mamy takie ważnie, że powinniśmy użyć wszystkich sześciu palców lewej ręki... hmm...
Tego typu chwyty to zapewne chwyty barowe. Używa się ich w ten sposób, że próg na którego przypada najwięcej naciskanych strun (zazwyczaj) i jednocześnie jest najdalej oddalony od pudła rezonansowego (próg o najniższej liczbie) jest naciskany palcem wskazującym lewej ręki w ten sposób, że palec ten dociska wszystkie 6 strun. Nacisk robi się nie tylko opuszkiem palca, ale nim całym. Pozostałe struny (te, które naciska się na innych progach niż ten barowy) się ustawia wg wygody. Czasami chwyty barowe są wyraźnie oznaczone - jedną podłużną linią w miejscu gdzie trzeba docisnąć cały próg, a pozostałe struny do naciskania - standardowo - kropkami. W innych zapisach (m.in. stosowanym na mojej stronie) stosuje się kropki na wszystkie struny, które trzeba naciskać.

PALCE
    Przy niektórych chwytach, niekiedy, przy każdym z kółek (naciśniętej strunie) widać cyferki. To są oznaczenia którym palcem powinniśmy nacisnąć tą strunę. Oznaczenie jest następujące:
0 - pusta struna (raczej nie występuje, bo po co?), 1 - palec wskazujący, 2 - środkowy, 3 - serdeczny, 4 - mały.
Jak widać nie używa się do naciskania strun (nawet basowej E) kciuka. Służy on wyłącznie jako podpórka do trzymania gryfu.
Do powyższego oznaczenia można się stosować lub nie. Jeżeli wydaje się nam, że gra się łatwiej "po naszemu" i efekty są dobre, co czemu nie?
W większości przypadku zwyczajnie nie wiadomo których palców używać. Zazwyczaj to wygląda tak, że używa się palca wskazującego i środkowego. Gdy trzeba docisnąć 3 struny, to dochodzi serdeczny, a gdy 4 to również mały. Prawdopodobnie nie ma chwytu, w którym mielibyśmy dociskać 5 strun, natomiast 6 strun oznaczają dla nas chwyt barowy.
Najpewniejsze jest w tym wszystkim to, że trzeba na struny naciskać bardzo silnie. Jeżeli dźwięk jest nieczysty lub coś nam w gitarze brzęczy - radzę spróbować bardziej docisną struny. Poprzecinane opuszki palców u początkujących graczy to normalka. Niestety ten etap trzeba przejść.

UDERZANIE
Na razie pisałem o lewej ręce. W przypadku prawej nie ma nic ciekawego. Mogę polecać rozpoczęcie gry od bicia strun kciukiem. Najpierw podczas ruchu ręki tylko w dół, później dodać uderzanie w struny podczas jej powrótu (o strunę będziemy lekko zahaczać paznokciem). Gdy to się znudzi radzę zajrzeć do moich rad dla początkujących dotyczących prawej ręki.
W przypadku, gdy ktoś wcześniej grał na jakimś insturmencie (pianino, fujarka, cymbałki...) będzie miał ułatwione zadanie i szybko przejdzie np. do palcówki.

OSPRZĘT
Gitara - wg mnie dobrą gitarę można dostać za 400zł. Pewnie zawodowi muzycy mają wyższy pułap.
Struny - gdy sądzimy, że nasze wyjątkowo mocno przecinają palce - może się uda kupić w muzycznym struny bardziej delikatne. Generalnie są metalowe i plastikowe. Cały czas używam metalowych, tak więc nie umiem powiedzieć jakie są większe różnice. Metalowe zdaje się są bardziej akustyczne. Struny kupuje się w kompletach. Przyzwoity komplet to przynajmniej 20zł. Przepłacać jednak nie warto jeśli nie idziemy z gitarą na koncert. Po zerwaniu struny (wiolinowa E potrafi zerwać się bardzo szybko!) można dokupić cały komplet (6 strun) lub usiłować dopasować tylko tą jedną. Sklepy muzyczne oferują pojedyncze struny. Trzeba jednak wtedy wiedzieć jaką grubość miała ta zerwana (przydatne jest wtedy stare opakowanie do niej). Zawodowy muzyk zapewne by na coś takiego pewnie nie poszedł, ale dla większości ludzi dźwięk z tak dobranej struny niczym się nie będzie różnić od dźwięku oryginalnej.
Piórko - aby grać głośniej - kup piórko. To kawałek plastiku trzymany w prawej ręce, którym się ciągnie za struny. Różnią się one ze względu na grubość. Aby nie pozrywać strun (za szybko!) radziłbym jakieś cienkie, np 0,73mm. Kosztują do 1,5zł.
Stroik - można stroić gitarę na oko. Można stroić wg kamertonu. Najskuteczniejsze dla zwykłego gracza jest wg mnie stroik elektroniczny. Starczy taki włączyć, pociągnąć strunę, a urządzonko wyłapie która to jest struna i poinformuje, czy trzeba ją naciągnąć czy popuścić. Coś takiego wymaga w miarę dużej ciszy, ale pozwala nastroić gitarę osobie, która pierwszy raz w życiu trzyma w rękach jakikolwiek instrument muzyczny. Cena: ok. 100zł.
Futerał - futerał potrzebny jest, gdy się chce z gitarą gdzieś jechać. Po pierwsze gitara lubi się poobijać o wszystko, po drugie: bardzo nie lubi wilgoci, a przynajmniej tak niektórzy twierdzą. Cena: nie mam pojęcia.
Śpiewnik - zniechęcającym jest, gdy nie ma z czego grać. Wskazany jest dobry śpiewnik z piosenkami, które znamy i przy których można się bawić. Jeżeli jednak trafiłaś/trafiłeś na tą stronę, to chyba problem masz rozwiązany! :) (Gitarowy Śpiewnik Polski). Cena: gratis! :-)

BHP
    Najważniejsza rzecz to bezpieczeństwo. Słyszałem kiedyś o kim, kto stracił oko podczas strojenia gitary. Prawdopodobieństwo jest pewnie niewielkie, ale... Stroić instrument musi umieć każdy, a przy tym zabiegu o pęknięcie struny jest łatwo. Oczywiście zdarza się to też gdy trochę się za bardzo "rozkręcimy" w grze. Tak więc radzę zachować umiar we wczuwaniu się w nastrój i trzymanie twarzy na rozsądną odległość od strun.

Jeżeli już wszystko jest dla Ciebie zrozumiałe - przeczytaj poniższe "Rady dla początkujących", ale już nie tych całkowicie :-)



Do góry...

Rady dla początkujących

Czasami dostaję e-maile z pytaniami o rady dla tych, co dopiero zaczynają zabawę z gitarą. Tutaj chciałbym przedstawić kilka myśli. Oczywiście można się z nimi zgodzić lub nie, ale to po prostu moje doświadczenia.

Lewa ręka:

    Dobrze jest początkowo wybierać do grania piosenki z łatwymi chwytami. To niby oczywiste, ale może komuś ambicja będzie podpowiadać inaczej.
     Lepiej jest opanować kilka (jedną?) piosenkę przyzwoicie niż "symbolicznie" dwadzieścia. Przez opanowanie piosenki uważam opanowanie chwytów: szybkie ustawianie palców, zmiana chwytów i silne dociskanie strun. To bardzo istotne.
     Z braku rozsądnych śpiewników pod ręką zaczynałem od: "Jesień idzie" (Raz staruszek...), "Cisza" (W taką ciszę) i "Przeżyj to sam" (Na życie patrzysz bez emocji...). Polecam ten zestaw.
     Teraz na "dzień dobry" mógłbym polecić: "Dzieci", "Archia", "Peggy Brown", "Jak" (Jak po niebie sunące...) , "Pieśń pornograficzna" (Daukszewicza), "Ko-ko".
     Najlepiej wybierać też te piosenki, które się podobają w standardowych wykonaniach, no i trzeba znać oczywiście ich melodię.
     We wszystkich tych piosenkach występują proste chwyty, takie jak: C, e, G, D, d, F i jakieś jeszcze.
     Co do F to wszędzie jest przedstawiany jako chwyt barowy. Jeżeli ktoś ma poważny problem z jego złapaniem to może grać F jak chwyt nie-barowy. Nie dociska się tylko najgrubszej struny i w nią nie uderza. Brzmi prawie tak samo :-)
     Co do reszty barowców radzę nie kombinować - dobrze jest jak jest.
     Jak "nie idzie" czegoś zagrać, to należy na razie dać sobie spokój. Zdarzyło mi się ileś tam razy, że sięgnąłem do jakiejś piosenki po jakimś tam czasie i okazywało się, że nie jest wcale taka ciężka na jaką wyglądała wcześniej.
     Jeżeli nie nadąża się zmieniać chwytów, to lepiej grać całą piosenkę w zwolniony tempie, aniżeli niedokładnie dociskać struny.
     O tabulaturach:
    Sporo osób się w tym ćwiczy. Polega to na naciskaniu strun metodą: jedna nuta w utworze to jedne naciśnięcie (i jednoczesne pociągnięcie prawą ręką) struny. Stworzono specjalny zapis dla tabulatur. Plusy tabulatur to możliwość dokładnego odtworzenia oryginalnego, często skomplikowanego utworu. Minusy to trudność opanowania (jednoczesna szybka praca obu dłoni) i konieczność znajomości całych utworów z dokładnością do nuty. Zazwyczaj grający zapamiętuje co najwyżej kilkanaście sekund utworu, a przez to przy tego rodzaju muzyce nie idzie pośpiewać i pobawić się. Ja nie mam ani wystarczających umiejętności, ani pamięci muzycznej, żeby zabierać się za tabulatury, tak więc podziwiam tylko wytrwałość z jakim niektórzy wytrwale uczą się kolejnych "kawałków".

Prawa ręka:

    Z początku można mieć poważne problemy z wyłapaniem kiedy należy uderzać. Gdy gra się wszystko w zasadzie tak samo to nie jest to zbyt inteligentne i efekt jest marny. Jeżeli nie idzie uchwycić kiedy uderzyć, to lepiej zrobić to tylko raz w momencie złapania chwytu. Potem można dodawać bicia pomiędzy. Robię tak, kiedy mam chwyty do nowej piosenki, przy której nie bardzo wiem w którym momencie uderzać.
     Nie radzę stosować metody "bić może uda się utrafić we właściwą melodię". Jest to jakiś sposób ale bardziej do ćwiczenia poprawności chwytów, niż do faktycznej gry.
     Inna metoda to rąbać jak najszybciej w struny, tyle, że mało kiedy odpowiada poprawnemu przebiegowi piosenki (można ćwiczyć np na "Peggi Brown").
     Przez długi czas nie mogłem się dowiedzieć się od nikogo jak gra się tzw. palcówkę. Nikt z grających nie umiał tego wytłumaczyć. Wszyscy odpowiadali: "tak jakoś".
     Eksperymentalnie zacząłem grać palcówkę w następujący sposób: każdy palec na jednej strunie (kciuk na dwóch) i ciągnąłem struny po kolei: z góry w dół i z dołu do góry. W efekcie wszystkie piosenki wyglądały podobnie, a przy szybszych przejściach między np. d i D w ogóle nie było między tymi chwytami różnicy, bo nie zdążyłem pociągnąć wszystkich strun, zanim doszedłem do tych dolnych ("cienkie" E) przed zmianą chwytu.
     Raz wziąłem gitarę i stwierdziłem, że umiem grać palcówkę. Tak nagle.
     Teraz, jakby się ktoś mnie spytał: "jak to robisz" to pewnie też odpowiedziałbym "tak jakoś". To ciężko zdefiniować. Można spróbować tak: jak się gra nutę wyższą to się ciągnie strunę o wyższym tonie i odwrotnie. Z tym tylko, że powinny być szarpane głównie te struny, które są naciśnięte.
     Jedno jest pewne: nie ma w tym specjalnej filozofii :-)
     Kolejną ciekawą rzeczą jest piórko. Piórko różni się tym od palcówki, że trzeba szybciej nawijać (bo się ma tylko jedno piórko, zamiast pięciu palców :-)). Jednak jest niezbędne przy gitarach o nikłej akustyce, a takie są dość powszechne. Mało kto kupuje instrument koncertowy, żeby od czasu do czasu popinkać i w ogóle sprawdzić, czy naprawdę mu to odpowiada.
     Metoda bicia w struny zależy od miejsca przeznaczenia: największy efekt i największa zabawa jest, jak mogę z obserwacji stwierdzić, przy grze typu "bij w struny całą łapą jak najszybciej będziesz umiał (lub miękkim piórkiem)". "Artystyczna" palcówka jest po to, żeby zrobić nastrój. Najlepiej, gdy się łączy bicie z palcówką w pojedynczej piosence. Przejście z "czystej" palcówki na bicie mieszane nie jest już trudne. Jeden z "knifów" jaki wymyśliłem to uderzenie wszystkich strun jednocześnie podczas łapania chwytu, a dalej już palcówka. Proste a efektowne!

Do góry...


Jeżeli przydały ci się na coś moje rady lub masz pytania - daj proszę znać przez formularz lub maila. Dziękuję.



Przedstawione powyżej informacje przeznaczone są głównie dla gitarzystów rozpoczynających zabawę z tym wspaniałem instrumentem.
Dużo szerzej wykorzystać można gitarę korzystając z rad i programów zamieszczonych na www.gitara.org.

GITARA | ŚPIEWNIK W .DOC | LINKI MUZYCZNE |